|
|
sobota, 26 sierpnia 2006
Piosenka o Nowej Hucie.
http://www.nowahuta.org.pl/?artykul=1951
Odkładając jakże ważną dla umacniania pokoju i demokratyzacji wszystkich dziedzin zycia socjalistycznego społeczeństwa wizytę we wschodnich rubieżach naszej wspaniałej ludowej ojczyzyny, wybraliśmy się w raz silną komsomolską grupą radosnych junaków na melancholijną, filmową wędrówkę po historii pomnika nie tylko tylko najpiękniejszej ze sztuk - socrealistycznej, ale miejsca gdzie wykuwany jest łańcuch łączący w walce o lepsze jutro masy robotnicze i chłopskie miast i wiosek pod przewodnictwem jednoczącej aktywność rewolucyjną Partii - po Nowej Hucie. Imperialistyczny spisek mający na celu odciągnięcie mas ludowych od tego wspaniałego robotniczego święta nie powiódł się. Mimo wyrzucanych przez zgniłych noekolonialnych szubrawców ogromnych ilości jodku srebra, który wywołał niespotykane opady deszczu, mieszkańcy nie tylko Nowej Huty i Krakowa, ale także najdalszych zakątków ojczyzyny Felika Dzierżyńskiego dopisali i stawili się tłumnie, by razem powspominać realizację największego, najwspanialszego i najtrudniejszego punktu Planu 6-letniego. Starzy i młodzi, wszyscy z uśmiechem na ustach, niezmąconym szalejącą ulewą wpatrzeni byli w dokumenty, mówiące prawdę czasu o tym najpiękniejszym z najmonumentalniejszych miejsc. Junacy. Podaj cegłę, budujemy nowy dom! Przodownicy! Dzień najzwyczajniejszy, jednak tak wpaniały. Ech. Nostalgia. Tyle przeżyć Towarzysze. Tak miłych. Po senansie filmowym, jako jedni z najbardziej zasłużonych widzów otrzymaliśmy pamiątkowe koszulki, razem z komsomolcami ruszyliśmy więc powspominać czasy stare, a jednak tak bliskie sercu. Wycieczka to długa i jakże kształcąca. a dziś na Wschód. ZSP http://www.nowahuta.org.pl/index.php?dzial=226 Posłuchajcie. O Nowej to Hucie piosenka, o Nowej to Hucie melodia, a taka jest prosta i piękna i taka najmilsza z melodii....
środa, 23 sierpnia 2006
Precz z wyzyskiem!
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,49621,3565441.html Triumf demokracji i neoliberalnych rozwiązan w gospodarce amerkańskiej. Upodlenie mas pracujących maskowane buńczuczną twarzą światowego, atomowego szeryfa wychodzi na jaw. Coraz to silniejsze głosy, nie tylko zaangażowanych politycznie bratnich Towarzyszy i dysydentów zbrodniczego, antyludzkiego, imperialistycznego systemu odzywają się by potępic niewolczą tyranię kapitalistycznego systemu "najwspanialszego kraju" na zielonym globie. Już w latach osiemdziesiątych Towarzysz J. Urban chciał wysyłać ofiarom amerykańskiego snu o wolności ciepłe koce. Jeszcze dziś podnieśmy nasze zwycięskie karabiny, którymi powstrzymano nazistowska nawałnicę w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, przywdziejmy gwardyjskie mundury i ruszmy na pomoc antykapitalistycznym rewolucjonistom. Ponieśmy im światło przewrotu socjalistyczngo, który teraz nie tylko nam niósł będzie dobrobyt, ale i oświeci przyszłość Ludu pracującego całego świata. Spalmy burżuazyjną naukę społeczną, wyrzućmy liberalne idee gospodarcze. Chwyćmy młoty w dłoń i przekujmy wspaniałą myśl rewolucyjną i doświadczenie wojen o pokój na armaty, którymi wydrzemy wrogom ich szelmowski imperialistyczny uśmieszek, zedrzemy z nich szaty zakrwawione potem i znojem tysięcy uciskanych w niewolniczej pracy ludzi, ludzi dla których zwykły chleb, którego w naszych sklepach pod dostatniem, dzięki świetnej aprowizacji i doskonałej gospodarce planowej, dla których ten chleb wypiekany z najlepszych zbóż z najurodzajniejszych na świecie pól ukraińskich, jest luksusem, dla kótrych ciepłe białe łóżko jest celem nie do osiągnięcia, dla których każde spojżenie na tłuste cielska ich oprawców nie jest przepełnione nienawiścią, ale potwornym zmęczeniem i żalem. Dla nich właśnie wzniesiemy czerwony sztandar proletariackiej rewolucji. Stop walce klas! Niech żyje internacjonalistyczny ruch robotniczy! Razem wystąpmy przeciwko uściskowi! ZSP
poniedziałek, 21 sierpnia 2006
Coca-Cola
![]() Podczas mojego ostatniego wyjazdu, wyjazdu obfitującego w rewolucyjne natchnienie, a także przepełnionego odczytami i agitacją proletariacką, spotkałem młodych ludzi, którzy kalają swe usta burżuazyjną, produkowaną bez zapewnienia nawet podstawowych zasad BHP i higieny Coca-Colą. Oparta na wzysku murzynskiej części kapitalstycznego, nieludzkiego, niesprawiedliwego amerykańskiego społeczeństwa, splamionego poparciem dla tłamienia wolnościowych ruchów Indian meksykanśkich, rdzennej ludności południowo-amerykańskiej i Aborygenów, zepsutego przez zajadłą imperialistyczną propagandę, zbutwiałego od żądzy pieniędzy i wyblakłego miernotą umysłową i pragnieniem władzy. Ten napój, którego smak zbudowany został na niszczeniu tysięcy hektarów połaci zyciodajnej dżungli, na śmierci i zamęczeniu milionów robotników, na zajadłym wyzysku i oszustwach drobnych ciułaczy, na degradacji godności Ludu pracującego, na walce z solidaryzmem klasowym i przeciwstawianiu się pokojowi. Butelka tego napoju, kształtem przypominająca rakietę Saturn V, celowo umniejszać ma niebywałe osiągnięcia radzieckiej kosmonautyki. Zacierać pamięć o pierwszym komuniście w kosmosie. Deptać odważny trud radzieckiego chłopa, który odejmując pajdę chleba od swych ust wspierał radziecki program kosmiczny, by jego dzieci i całe nastepne, zjednoczone w walce o socjalizm pokolenia z dumą wznosiły czoła ku niebu widząc w nim chwałę radzieckiego człowieka. Chwałę Rewolucji! Chwałę Partii, która swym przykladem oświeca codzienność naszą i wszystkich tych dla ktorych sprawiedliwość, równość, braterstwo i socjalizm nie sa tylko pustymi sloganami! Coca-Cola to narzędzie wyzysku! To łańcuch nakładany na szyje amerykańskich robotników! To droga do zaprzepaszczenia osiągnięć nie tylko rewolucji, ale także całego cywilizowanego świata. Barbarzyńskie działania amerykańskich koncernów już nie raz doprowadziły do śmierci, zagłady przyrody, do deptania podstawowych praw obywateli zjednoczonego pod czerwoną gwiazdą świata. Niech juz nigdy podkuty but neokolonialnych, bismarkowskich, faszystowskich świń na naszym, przez nas zarządzanych i na naszej wolności opatrym podwórku nie stanie. Towarzysze za broń! Do walki z kalającą usta naszych pobratyńców trucizną! Śmierć ekspansywnym działaniom zaślepionych żądzą zysku rewizjonistów! ZSP
wtorek, 08 sierpnia 2006
Pierestrojka.
Pieriestrojka (ros. перестройка - przebudowa) Towarzysze! Kraj Rad musi przeciwstawic się narastającym siłom reakcji. Wrogowie rewolucji - białogwardziści, kułacy, bumelanci, słudzy obcych wywiadów przystąpili to wielkiej ofensywy chcąc rozsadzić budowany z takim trudem ład socjalistyczny. Rewizjonistyczne roszczenia mocarstw kapitalistycznych i ataki reakcyjnych sil nie przeszkodzą nam w umacnianiu dyktatury proletariatu! "Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy"! Kontrofensywa zjednoczonych sił robotniczo-chłopsko-żołnierskich musi odbyc się na wszystkich frontach życia społecznego. Budowa socjalizmu w jednym państwie nabrać musi teraz tempa. Pełni dumy z naszych osiągnięć i wspaniałych zwycięstw z ufnością spoglądamy w przyszłośc, gdzie czeka na nas ostateczne zwycięstwo z niesprawiedliwością społeczną i wyzyskiem! Dość walki klas! Do walki! O wolność i pokój! Towarzysze! By osiągnąć nasz cel musimy zacząć przebudowę życia społecznego. Wyplenić to co było złe i zlikwidować wypaczenia. Ataki wrogów Ludu sa coraz mocniejsze. Jednak to My szybciej rośniemy w siłę. Industrializacja, kloktywizacja naszą siłą. Nie pokonają nas knowania imperialistów. Wróg juz nigdy nie zasieje niepewności w naszych sercach. Razem wznieśmy czerwony sztandar ku niebu i z pieśnią na ustach ruszajmy do pracy. Pracy, która da nam zwycięstwo! Pracy która przyniesie pokój! Pracy, która zlikwiduje niesprawiedliwość i wyzysk! Ku chwale Kraju Rad! ZSP ![]()
poniedziałek, 07 sierpnia 2006
Sztuczne oddychanie.
SZTUCZNE ODDYCHANIE Maski na twarz i ręce na kark Wolno i bez słów za fabryczną bramę Uformować szereg selekcja nie ustaje Ty do rozpłodu Ty na sztuczne oddychanie Na stos czarownice, religie i żale Od jutra zamiast kwiatów będą kwitły medale Uformować szereg selekcja nie ustaje Ty do rozpłodu Ty na sztuczne oddychanie Krawaty na szyje panowie urzędnicy Łopaty do rąk panowie robotnicy Po pracy do domu Jest czas na rozmnażanie Dla słabych i zmęczonych mamy sztuczne oddychanie // ZSP
niedziela, 06 sierpnia 2006
Naprzeciw knowaniom reakcji.
Niedziela. Dzień odpoczynku. Jedynie robotnicy w pocie czoła pracują w monumentalnych hutach wytwarzając stal, stal niosącą pokój. Stal, która nie tylo fundamentem przyjaźni polsko-radzieckiej, fudamentem czynu rewolucyjnego, ale stal która spaja Lud pracujący w więzi, która rozdzielon nigdy nie będzie. Lecz działania imperialistów i wrogiego kapitalistycznego ustroju sprawiły iż ten dzień, dzień będący rocznicą jednego z najpodlejszych czynów antyludzkiej, antyrobotniczej armii amerykańskiej, który zmiótł z powierzchi naszej przewspaniałej zielonej karmiącej tysiące dzieci swymi plonami matki ziemi miliony niewinnych istnień, ten dzień stał się i dla obywateli naszego zjednoczonego w walce przeciwko niesprawiedliwości i wyzyskowi państwa dniem straszliwym. Niecne knowania reakcyjnych sił odniosły swój pozorny wszak skutek. Ci którzy posilic się chcieli dziś w oferujących ciepłe i zawsze smaczne, bo przygotowywane z troską i uczuciem posiłki spółdzielczych barów mlecznych napotkali niemiłą niespodziankę. Oto w wyniku kapitalistycznych przekształceń własnościowych, morderczej żądzy pieniądza i zaniku bratniej pomocy wszelkie krakowskie bary mleczne zostały zamknięte. Studenci zmęczeni pracą na rzecz wspaniałej naszej socjalistycznej ojczyzny pukali nadaremnie zarowno do "Żaczka" jak i "Flisaka". Jednynie dzięki niezawodnej pracy niestrudznych kierowców Miejskiej Komunikacji udało im się dotrzeć do baru "Pod Temidą" gdzie w towarzysztwie oczarowanych pięknem socjalizmu turystów, którzy odkrywali wspaniałość ponad tysiącletniej tradycji polskiej kuchni, udało się pokonac głód. Pokonując jego pokonaliśmy też rzucane nam pod nogi przez imperialistów Reagana kłody. Ten koleny krok na budowie dykratury proletariatu napawa nas dumą i każe jeszcze mocniej zwerzeć nasze szeregi ku wspólnemu zwycięstwu! ZSP ![]()
niedziela, 30 lipca 2006
Dobrobyt w USA.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3515659.html Imperialiści znów pokazują "ludzką twarz kapitalizmu". Nabrzmiałe tłuste brzuchy utarganych pracą burżujów, aż mruczą z radości słysząc o tym, że "element" zniknie z ich czystych rasowo ulic. Walka klas w neokolonialnym padole przybiera na sile, coraz to nowe pomysły zaszczycają głowy amerykańskich "demokratów". Towarzysze! Trzeba powiedzieć stanowcze NIE wyzyskowi mas robotniczych i chłopskich! Dziś amerynański imperialistyczny but zabiera jedzenie wychodowanym przez siebie nędzarzom, jutro postawi nogę na naszym czerwonym jak policzki komsomołki w piękny, grudniowy, iskrzacy śniegiem, syberyjski ranek gruncie. Ta ziemia, skropiona krwią ojców, nabrzmiała smutkiem gardzonych przez wieki pokoleń, zelektyfikowana przez Towarzysza Lenina, rodząca najwspanialsze łany zbóż, z których chleb codzień karmi miliony radzieckich przedszkolaków miałaby stać się łupem nieludzkich, militarystycznych, zapamietalych w swej bucie i pełnych nuklearnej dumy oprawców? Nasz piękny socjalistyczny kraj, tak zniszczony w wywołanej przez chciwość i żądzę zysku wojnie, odbudowany wysiłkiem nie porównywalnym z niczym w historii świata, mówi stanowcze nie tym pozbawionym elementarnego szacunku dla drugiego człowieka, zbrodniczym działaniom! Niech kazdy opywatel wysle list protestacyjny i kanapkę do Wojewódzkiego Komitetu Partii! Nasi dzielni piloci, wprawieni w walkach na wszystkich frontach imperialistycznego zaklamania, zrzucą ten wyraz solidarności na amerykańskie miasta. Dar serc. Dar pokoju! Razem pokonamy kapitalistyczną zarazę! ZSP
piątek, 28 lipca 2006
|